Samolot odleciał bez pasażerów. Kto odpowiada, gdy lot jest częścią imprezy turystycznej?

Pasażer na lotnisku obserwujący odlatujący samolot – odpowiedzialność linii lotniczej i organizatora turystyki

Gdy linia lotnicza opóźnia lot, odwołuje go albo zmienia jego godzinę, pierwszym skojarzeniem są prawa pasażerów wynikające z unijnego rozporządzenia 261/2004. Sytuacja staje się jednak znacznie bardziej złożona, gdy ten sam lot stanowi element imprezy turystycznej. Wówczas obok odpowiedzialności przewoźnika powstaje drugi, niezależny reżim odpowiedzialności organizatora turystyki.

Dobrym przykładem pokazującym praktyczne znaczenie tego problemu jest opisana pod koniec sierpnia 2026 r. przez media sytuacja dotycząca lotu Ryanaira z Poznania do Girony. Według opublikowanych relacji pierwotny lot był wielokrotnie opóźniony, samolot po pierwszym starcie powrócił na lotnisko z powodu usterki technicznej, a pasażerowie zostali następnie poinformowani o kolejnej próbie wylotu około godz. 14.00. Ostatecznie samolot miał jednak odlecieć już około godz. 10.00. Część pasażerów twierdzi, że nie otrzymała skutecznej informacji o wcześniejszym wylocie, a w aplikacji przewoźnika nadal miała widnieć późniejsza godzina. W konsekwencji na pokładzie miało zabraknąć około 130 osób.

Ważne zastrzeżenie: niniejsza publikacja nie stanowi oceny odpowiedzialności konkretnego przewoźnika w opisanej sprawie. Opieramy się wyłącznie na publicznie dostępnych informacjach medialnych. Ostateczna kwalifikacja prawna wymagałaby ustalenia pełnego przebiegu zdarzenia, treści komunikatów kierowanych do pasażerów, godzin ich wysłania i doręczenia, informacji prezentowanych w aplikacji przewoźnika oraz warunków, na jakich pasażerowie mieli stawić się do odprawy i wejścia na pokład.

Jedno zdarzenie, trzy różne perspektywy prawne

Jeżeli pasażer kupił sam bilet lotniczy, zasadnicze znaczenie będą miały przepisy dotyczące praw pasażerów lotniczych. Jeżeli jednak ten sam lot był częścią imprezy turystycznej, sytuacja wygląda inaczej. Podróżny może mieć roszczenia związane z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem imprezy wobec jej organizatora, nawet wtedy, gdy bezpośrednią przyczyną problemu było działanie lub zaniechanie przewoźnika.

Perspektywa 1

Pasażer → linia lotnicza

Prawa wynikające przede wszystkim z rozporządzenia 261/2004: odszkodowanie ryczałtowe, zmiana planu podróży albo zwrot ceny biletu oraz prawo do opieki, zależnie od kwalifikacji zdarzenia.

Perspektywa 2

Podróżny → organizator

Jeżeli lot stanowi część imprezy turystycznej, organizator odpowiada za jej prawidłową realizację także wtedy, gdy konkretną usługę wykonuje zewnętrzny dostawca, np. linia lotnicza.

Perspektywa 3

Organizator → przewoźnik

Organizator, który poniósł koszty lub wypłacił świadczenia podróżnemu wskutek działania przewoźnika, może następnie dochodzić roszczeń wobec podmiotu odpowiedzialnego za zdarzenie.

Samolot odleciał kilka godzin wcześniej? TSUE traktuje takie przyspieszenie jako odwołanie lotu

W przypadku opisanym przez media szczególne znaczenie ma orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczące zmiany godziny wylotu na wcześniejszą. Nie jest to zagadnienie nowe. TSUE zajmował się nim bezpośrednio w wyrokach wydanych 21 grudnia 2021 r.

W sprawie C-263/20, Airhelp przeciwko Laudamotion, Trybunał stwierdził, że art. 2 lit. l oraz art. 5 ust. 1 lit. c rozporządzenia 261/2004 należy interpretować w ten sposób, że lot uważa się za odwołany, jeżeli obsługujący przewoźnik lotniczy przyspiesza jego odlot o więcej niż jedną godzinę.

Takie samo stanowisko TSUE przyjął w wydanym tego samego dnia wyroku w połączonych sprawach C-146/20, C-188/20, C-196/20 i C-270/20, dotyczących sporów pasażerów m.in. z Corendon Airlines, Azurair, Eurowings i Austrian Airlines. Nie jest to więc pojedyncza, odosobniona interpretacja, lecz wyraźnie ukształtowana linia orzecznicza dotycząca istotnego przyspieszenia lotu.

Trybunał zwrócił uwagę na praktyczne konsekwencje takiej zmiany. Pasażer, którego lot zostaje istotnie przyspieszony, musi przeorganizować swoje plany, aby móc stawić się na lotnisku odpowiednio wcześniej. W określonych przypadkach zmiana może wręcz uniemożliwić mu skorzystanie z zarezerwowanego połączenia. Z tego względu TSUE uznał, że takie przyspieszenie powoduje poważne niedogodności porównywalne z odwołaniem lotu.

Granica przyjęta przez TSUE

Przyspieszenie lotu o więcej niż jedną godzinę należy, na potrzeby stosowania rozporządzenia 261/2004, traktować jako odwołanie lotu.

Jeżeli więc informacje medialne dotyczące lotu z Poznania są prawidłowe i pasażerom przekazano informację o planowanym wylocie około godz. 14.00, podczas gdy samolot ostatecznie odleciał około godz. 10.00, mamy do czynienia z przyspieszeniem znacznie przekraczającym próg jednej godziny wskazany przez TSUE.

Co to oznacza w praktyce? Przy założeniu prawdziwości medialnego opisu sytuacja powinna być analizowana na gruncie rozporządzenia 261/2004 jako odwołanie lotu. Nie oznacza to jeszcze automatycznie, że każdemu pasażerowi przysługuje odszkodowanie w tej samej wysokości. Dalszej oceny wymagają m.in. moment i sposób poinformowania pasażerów o zmianie, ewentualne zaoferowanie alternatywnego transportu oraz pozostałe przesłanki wynikające z rozporządzenia.

250, 400 czy 600 euro to tylko część praw pasażera

Art. 7 rozporządzenia 261/2004 przewiduje ryczałtowe odszkodowanie w wysokości 250 euro dla lotów do 1500 km, 400 euro dla lotów wewnątrz Unii Europejskiej dłuższych niż 1500 km oraz dla innych lotów od 1500 do 3500 km, a w pozostałych przypadkach 600 euro. W określonych sytuacjach wysokość odszkodowania może zostać zmniejszona, jeżeli przewoźnik zapewni odpowiednio szybkie alternatywne połączenie.

Samo uznanie lotu za odwołany nie oznacza również, że przewoźnik w każdej sytuacji będzie zobowiązany do zapłaty ryczałtowego odszkodowania. Rozporządzenie przewiduje przypadki, w których znaczenie ma m.in. odpowiednio wczesne poinformowanie pasażera o zmianie oraz zaoferowanie mu połączenia alternatywnego spełniającego określone w przepisach warunki.

Odszkodowanie ryczałtowe nie wyczerpuje jednak wszystkich obowiązków przewoźnika. W zależności od sytuacji pasażer może mieć również prawo do zwrotu ceny biletu albo zmiany planu podróży do miejsca docelowego, a także do opieki obejmującej m.in. posiłki, napoje, a gdy jest to konieczne również zakwaterowanie i transport pomiędzy lotniskiem a miejscem zakwaterowania.

To rozróżnienie jest szczególnie istotne przy zdarzeniach takich jak opisywany przypadek. Sam zwrot ceny niewykorzystanego biletu nie musi bowiem rozwiązywać problemu pasażera, który wskutek utraty transportu traci również opłacony hotel, samochód, dalsze połączenia czy w praktyce znaczną część zaplanowanego urlopu.

A jeżeli lot był częścią imprezy turystycznej?

W tym miejscu dochodzimy do zasadniczej różnicy. Podróżny, który kupił imprezę turystyczną obejmującą transport lotniczy, nie pozostaje wyłącznie w relacji z przewoźnikiem. Jego kontrahentem w zakresie wykonania całej imprezy jest organizator turystyki.

Kluczowa zasada: organizator turystyki odpowiada za wykonanie usług objętych umową o udział w imprezie turystycznej niezależnie od tego, czy wykonuje je sam, czy korzysta z innych dostawców usług turystycznych.

Wynika to bezpośrednio z art. 48 ust. 1 ustawy z 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Oznacza to, że z punktu widzenia odpowiedzialności wobec podróżnego fakt, że transport wykonywała odrębna linia lotnicza, co do zasady nie uwalnia organizatora od obowiązków związanych z prawidłowym wykonaniem umowy.

Jest to jedna z najważniejszych zasad systemu ochrony podróżnego. Klient nie musi ustalać skomplikowanych relacji gospodarczych pomiędzy organizatorem, przewoźnikiem, hotelem czy innymi dostawcami. Wobec podróżnego to organizator odpowiada za wykonanie całości świadczeń objętych umową.

Organizator może nie być winny, a mimo to odpowiadać wobec podróżnego

To właśnie tutaj pojawia się zasadnicza różnica pomiędzy odpowiedzialnością organizatora turystyki a potocznym rozumieniem odpowiedzialności za własne działanie.

Wyobraźmy sobie, że organizator prawidłowo zarezerwował transport, przekazał pasażerom wszystkie otrzymane informacje i nie miał żadnego wpływu na decyzję przewoźnika o zmianie godziny lotu. Jeżeli mimo to transport, który stanowił element imprezy, nie został wykonany zgodnie z umową, powstaje niezgodność w realizacji imprezy turystycznej.

Organizator nie może co do zasady odpowiedzieć podróżnemu wyłącznie: „to wina linii lotniczej, proszę kierować reklamację do przewoźnika”. Ustawa konstruuje jego odpowiedzialność znacznie szerzej.

Zgodnie z art. 48 organizator powinien przede wszystkim podjąć działania zmierzające do usunięcia niezgodności. Jeżeli istotna część usług nie może być wykonana zgodnie z umową, przepisy przewidują również obowiązek zapewnienia odpowiednich świadczeń zastępczych bez obciążania podróżnego dodatkowymi kosztami.

Obniżka ceny, odszkodowanie i zadośćuczynienie

Art. 50 ustawy przewiduje trzy podstawowe instrumenty, których nie należy ze sobą utożsamiać.

Po pierwsze, podróżnemu może przysługiwać obniżka ceny za okres, w którym występowała niezgodność. Po drugie, może dochodzić odszkodowania za poniesioną szkodę majątkową. Po trzecie, ustawa dopuszcza również zadośćuczynienie za krzywdę wynikającą z niezgodności.

W praktyce oznacza to, że odpowiedzialności organizatora nie można automatycznie ograniczyć do zwrotu ceny niewykorzystanej części imprezy.

Jeżeli wskutek niewykonania transportu podróżny w ogóle nie rozpoczyna wyjazdu albo traci znaczną jego część, zakres potencjalnych roszczeń może być szerszy. Każdorazowo wymaga jednak oceny związku pomiędzy niezgodnością a konkretną szkodą lub krzywdą oraz ustalenia, czy nie zachodzi jedna z ustawowych przesłanek wyłączających odpowiedzialność odszkodowawczą organizatora.

Czy organizator może uwolnić się od odpowiedzialności, wskazując na linię lotniczą?

W przypadku odszkodowania i zadośćuczynienia art. 50 ust. 3 przewiduje przypadki, w których organizator może uwolnić się od odpowiedzialności. Może to nastąpić m.in. wtedy, gdy winę za niezgodność ponosi podróżny albo osoba trzecia niezwiązana z wykonywaniem usług turystycznych objętych umową, jeżeli niezgodności nie można było przewidzieć ani uniknąć. Odrębną przesłankę stanowią nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności.

W przypadku błędu przewoźnika lotniczego realizującego transport będący elementem imprezy szczególne znaczenie ma jednak sformułowanie dotyczące osoby trzeciej niezwiązanej z wykonywaniem usług turystycznych objętych umową.

Przewoźnik wykonujący przewóz stanowiący element imprezy jest właśnie dostawcą usługi turystycznej objętej umową. Sam fakt, że jest podmiotem niezależnym od organizatora, nie pozwala więc automatycznie potraktować go jako „osoby trzeciej niezwiązanej z wykonywaniem usług”.

To istotna różnica: brak winy organizatora nie oznacza automatycznie braku jego odpowiedzialności wobec podróżnego. Konstrukcja ustawy świadomie przenosi na organizatora odpowiedzialność za prawidłową realizację całego pakietu usług.

Pasażer może mieć roszczenie do przewoźnika i jednocześnie do organizatora

Istnienie dwóch reżimów prawnych nie oznacza, że jeden wyłącza drugi. Podróżny może korzystać zarówno z ochrony wynikającej z przepisów dotyczących imprez turystycznych, jak i z praw wynikających z rozporządzenia 261/2004.

Nie oznacza to jednak prawa do podwójnego otrzymania rekompensaty za tę samą szkodę.

Art. 50 ust. 7 ustawy przewiduje mechanizm odpowiedniego uwzględniania świadczeń otrzymanych na podstawie przepisów dotyczących praw pasażerów. Analogiczne rozwiązanie zawiera dyrektywa 2015/2302. Celem jest zachowanie obu systemów ochrony przy jednoczesnym uniknięciu nadmiernej, podwójnej kompensacji tego samego uszczerbku.

W praktyce każdorazowo trzeba więc ustalić, czego dotyczy dane świadczenie. Ryczałtowe odszkodowanie przewidziane rozporządzeniem 261/2004 nie jest automatycznie tożsame z każdym roszczeniem, które może powstać na podstawie umowy o udział w imprezie turystycznej.

Problem widziany od drugiej strony: organizator odpowiada za cudzy błąd

Opisany mechanizm jest korzystny dla podróżnego. Ma on jednego podmiotowo odpowiedzialnego kontrahenta, który powinien zadbać o wykonanie całej imprezy. Jednocześnie z perspektywy przedsiębiorcy konstrukcja ta może prowadzić do bardzo daleko idących konsekwencji.

Organizator może bowiem zostać zobowiązany do podjęcia natychmiastowych działań, zapewnienia alternatywnego transportu, poniesienia dodatkowych kosztów, obniżenia ceny imprezy, a w określonych przypadkach także wypłaty odszkodowania lub zadośćuczynienia, mimo że źródłem całego problemu było zachowanie niezależnego dostawcy usługi.

Może więc dojść do sytuacji, w której linia lotnicza podejmuje decyzję lub popełnia błąd, na który organizator nie ma żadnego wpływu, natomiast ekonomiczne konsekwencje tego zdarzenia pojawiają się w pierwszej kolejności właśnie po stronie organizatora.

System chroni podróżnego poprzez koncentrację odpowiedzialności po stronie organizatora. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy prawo do odzyskania przez organizatora kosztów od rzeczywiście odpowiedzialnego dostawcy okazuje się znacznie łatwiejsze do opisania w ustawie niż do zrealizowania w praktyce.

Organizator ma regres do przewoźnika. Przynajmniej w teorii

Ustawodawca dostrzega tę sytuację. Zgodnie z art. 50 ust. 8 ustawy organizatorowi turystyki przysługuje roszczenie wobec każdej osoby trzeciej, która przyczyniła się do zdarzenia powodującego obniżkę ceny albo konieczność wypłaty odszkodowania lub zadośćuczynienia.

Jeżeli więc źródłem niezgodności było działanie przewoźnika, organizator może dochodzić od niego odpowiedniego rozliczenia.

Problem ma jednak przede wszystkim charakter praktyczny. Organizator musi często najpierw rozwiązać problem własnego klienta i ponieść związane z tym koszty. Dopiero później może rozpocząć dochodzenie należności od przewoźnika. Przy dużych, międzynarodowych dostawcach oznacza to niekiedy konieczność prowadzenia długotrwałego postępowania reklamacyjnego lub sądowego.

Dlatego samo istnienie roszczenia regresowego nie zawsze równoważy rzeczywiste obciążenie przedsiębiorcy wynikające z konieczności szybkiego wykonania obowiązków wobec podróżnego.

Nowa dyrektywa z 2026 r. dostrzega część problemu

Interesująco na tle takich przypadków wygląda przyjęta w 2026 r. dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2026/1024 zmieniająca dyrektywę 2015/2302 dotyczącą imprez turystycznych.

Nowelizacja zachowuje prawo organizatora do dochodzenia roszczeń od podmiotów, które przyczyniły się do zdarzenia powodującego obowiązek wypłaty odszkodowania, obniżenia ceny lub wykonania innych obowiązków wobec podróżnego.

Jednocześnie nowy art. 22 wprowadza dodatkową zasadę: jeżeli dostawca usługi turystycznej odwoła usługę stanowiącą część imprezy albo jej nie wykona, powinien zwrócić organizatorowi płatności dokonane przez organizatora za tę usługę w terminie siedmiu dni.

To istotna zmiana, ponieważ ma poprawić płynność finansową organizatorów. W sytuacji, gdy cała impreza zostaje rozwiązana, organizator ma obowiązki zwrotowe wobec podróżnego. Jeżeli środki zapłacone przewoźnikowi lub innemu dostawcy pozostają przez długi czas u tego podmiotu, ekonomiczny ciężar zwrotu zostaje tymczasowo przerzucony na organizatora.

Siedem dni na zwrot nie rozwiązuje jednak całego problemu

Nowe rozwiązanie dotyczy przede wszystkim zwrotu płatności dokonanej za niewykonaną usługę. Nie należy go utożsamiać z automatycznym zwrotem wszystkich kosztów i świadczeń, które organizator może być zobowiązany ponieść wobec podróżnego.

Jeżeli przykładowo organizator musi w ostatniej chwili kupić alternatywne bilety po znacznie wyższej cenie, zapewnić dodatkowe świadczenia albo następnie wypłacić klientowi odszkodowanie lub zadośćuczynienie, różnica pomiędzy ceną pierwotnej usługi a rzeczywistym obciążeniem organizatora może być bardzo duża.

Prawo regresu nadal istnieje, ale pozostaje zasadnicze pytanie o jego skuteczność. Czym innym jest bowiem możliwość prawnego dochodzenia roszczenia od przewoźnika, a czym innym możliwość szybkiego uzyskania środków odpowiadających rzeczywiście poniesionym kosztom.

Co powinien zrobić pasażer, który znalazł się w podobnej sytuacji?

Przede wszystkim powinien zabezpieczyć materiał pozwalający później odtworzyć przebieg zdarzenia. Szczególne znaczenie mogą mieć potwierdzenie rezerwacji, karta pokładowa, wiadomości SMS i e-mail otrzymane od przewoźnika, zrzuty ekranu z aplikacji pokazujące godzinę lotu, informacje przekazywane przez lotnisko oraz rachunki dotyczące dodatkowych wydatków.

Jeżeli lot został kupiony samodzielnie, roszczenia wynikające z rozporządzenia 261/2004 należy kierować przede wszystkim do obsługującego przewoźnika lotniczego.

Jeżeli natomiast transport był elementem imprezy turystycznej, podróżny powinien również niezwłocznie poinformować organizatora o niezgodności i umożliwić mu podjęcie działań przewidzianych ustawą. Nie należy zakładać, że skierowanie roszczenia do przewoźnika automatycznie wyłącza możliwość korzystania z praw przysługujących na podstawie umowy o udział w imprezie turystycznej.

A co powinien zrobić organizator turystyki?

Z perspektywy organizatora kluczowe jest oddzielenie dwóch etapów. Pierwszym jest wykonanie obowiązków wobec podróżnego i ograniczenie skutków niezgodności. Spór pomiędzy organizatorem a przewoźnikiem nie powinien prowadzić do pozostawienia klienta bez pomocy tylko dlatego, że bezpośrednią przyczyną problemu było działanie zewnętrznego dostawcy.

Drugim etapem jest dokładne zabezpieczenie dokumentacji pozwalającej później dochodzić roszczeń regresowych. Znaczenie mogą mieć nie tylko faktury i potwierdzenia płatności za pierwotną usługę, ale również koszty świadczeń zastępczych, korespondencja z przewoźnikiem, reklamacje podróżnych oraz dokumentacja wypłaconych obniżek ceny, odszkodowań i zadośćuczynień.

W praktyce relacje organizatora z przewoźnikami i innymi dostawcami powinny być analizowane także na etapie zawierania umów handlowych. Ustawowe prawo regresu jest ważnym zabezpieczeniem, ale odpowiednio skonstruowane postanowienia umowne dotyczące odpowiedzialności, procedur reklamacyjnych, terminów zwrotów i rozliczenia dodatkowych kosztów mogą mieć później bardzo duże znaczenie.

Jedno zdarzenie może uruchomić dwa systemy odpowiedzialności

Przypadek opisany na lotnisku w Poznaniu dobrze pokazuje, dlaczego problemy z transportem lotniczym nie zawsze można analizować wyłącznie przez pryzmat praw pasażera wobec linii lotniczej.

Jeżeli lot został kupiony samodzielnie, centralne znaczenie mają prawa wynikające z rozporządzenia 261/2004. Jeżeli jednak ten sam przewóz stanowi część imprezy turystycznej, równolegle uruchamiany jest system odpowiedzialności organizatora przewidziany ustawą o imprezach turystycznych.

W analizowanym przypadku dodatkowe znaczenie ma orzecznictwo TSUE, zgodnie z którym przyspieszenie lotu o więcej niż jedną godzinę należy traktować jak jego odwołanie. Jeżeli więc pasażer otrzymuje informację o odlocie o określonej godzinie, a samolot odlatuje kilka godzin wcześniej, nie jest to jedynie kwestia organizacyjnej zmiany rozkładu.

Z punktu widzenia podróżnego system zapewnia szeroką ochronę. Z punktu widzenia organizatora oznacza jednak możliwość ponoszenia bezpośrednich konsekwencji działania podmiotu, nad którym organizator nie ma faktycznej kontroli.

Dlatego rzeczywistym problemem nie jest to, czy podróżny powinien być chroniony. Powinien. Pytanie brzmi raczej, czy system prawny równie skutecznie zapewnia następnie przeniesienie ekonomicznego ciężaru zdarzenia na przedsiębiorcę, którego działanie rzeczywiście było jego przyczyną.

Nowelizacja dyrektywy wprowadzona w 2026 r. jest krokiem w tym kierunku, szczególnie poprzez siedmiodniowy termin zwrotu organizatorowi płatności za odwołaną lub niewykonaną usługę. Nie usuwa jednak wszystkich praktycznych problemów związanych z dochodzeniem przez organizatora pozostałych kosztów i roszczeń od dostawców usług.

Potrzebujesz analizy konkretnej sytuacji?
Zakres praw pasażera oraz odpowiedzialności organizatora zależy od przebiegu konkretnego zdarzenia, rodzaju zawartej umowy i sposobu wykonania poszczególnych usług. Fortis Legal doradza przedsiębiorcom z branży turystycznej oraz klientom w sprawach związanych z wykonaniem umów turystycznych, transportem lotniczym i odpowiedzialnością za niezgodność usług.
Podstawy prawne, orzecznictwo i materiały źródłowe

Rozporządzenie (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lutego 2004 r.:
EUR-Lex – rozporządzenie 261/2004

Ustawa z 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych:
ELI – ustawa o imprezach turystycznych

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2302:
EUR-Lex – dyrektywa 2015/2302

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2026/1024 z 29 kwietnia 2026 r.:
EUR-Lex – dyrektywa 2026/1024

Wyrok TSUE z 21 grudnia 2021 r. w sprawie C-263/20, Airhelp przeciwko Laudamotion:
EUR-Lex – C-263/20

Wyrok TSUE z 21 grudnia 2021 r. w połączonych sprawach C-146/20, C-188/20, C-196/20 i C-270/20:
EUR-Lex – sprawy połączone C-146/20 i in.

Opis zdarzenia: materiał prasowy Onet Podróże dotyczący rejsu Ryanair Poznań-Girona:
Onet Podróże – opis zdarzenia

Kategorie: , ,