Pierwszy i ostatni dzień imprezy turystycznej. Czy organizator może dowolnie zmieniać godziny lotów?

Stan prawny: 6 września 2026 r. | Materiał informacyjny Fortis Legal

„Pierwszy i ostatni dzień imprezy turystycznej przeznaczony jest na podróż” – takie postanowienie pojawia się w warunkach uczestnictwa wielu organizatorów. Nie oznacza ono jednak, że organizator może dowolnie dysponować tymi dniami, zmieniać godziny lotów bez względu na skutki albo pozbawić podróżnego części umówionych świadczeń. Nie oznacza też czegoś przeciwnego: że klient kupujący „8 dni / 7 nocy” ma zagwarantowane osiem pełnych dób pobytu w hotelu. Granica przebiega pomiędzy tym, co rzeczywiście zostało sprzedane, dopuszczalną zmianą umowy i niezgodnością w jej wykonaniu.

Spory o pierwszy i ostatni dzień wakacji regularnie pojawiają się w reklamacjach i dyskusjach podróżnych. Typowy przypadek wygląda podobnie: klient przylatuje nad ranem i przez kilka godzin czeka na rozpoczęcie doby hotelowej albo dowiaduje się, że lot powrotny, pierwotnie planowany na wieczór, odbędzie się tuż po północy, więc transfer na lotnisko rozpocznie się jeszcze poprzedniego dnia.

W sprawach i pismach, które trafiają do Fortis Legal, bardzo często widać ten sam problem: podróżny i organizator używają tych samych pojęć, ale rozumieją je zupełnie inaczej. Podróżny mówi o „straconym dniu”, organizator odpowiada liczbą zapewnionych noclegów. Tymczasem prawnie trzeba sprawdzić jeszcze coś trzeciego: co dokładnie wynikało z umowy w zakresie czasu trwania imprezy i transportu.

Najważniejsze rozróżnienie Pierwszy i ostatni dzień mogą być przeznaczone przede wszystkim na transport. Nie są jednak „dniami poza umową”. Transport, czas pobytu, liczba noclegów, zakwaterowanie, wyżywienie oraz inne świadczenia pozostają elementami jednego zobowiązania organizatora.

Najpierw trzeba rozdzielić cztery różne pojęcia

Duża część nieporozumień wynika z utożsamiania dnia imprezy z dobą hotelową. Tymczasem są to różne kategorie. Jeżeli pakiet obejmuje przelot i hotel, impreza rozpoczyna się wraz z realizacją objętego nią transportu. Nie trzeba czekać do momentu wydania klucza do pokoju, aby uznać, że rozpoczęło się wykonywanie umowy.

Dzień imprezy

Określa kalendarzowy okres trwania całej imprezy. Może obejmować transport, transfer, oczekiwanie, zakwaterowanie oraz inne świadczenia.

Doba hotelowa

Określa okres korzystania z zakwaterowania. Nie musi rozpoczynać się w tej samej chwili, w której rozpoczyna się cała impreza turystyczna.

Nocleg

Jest jednym z parametrów zakwaterowania podawanych przed zawarciem umowy. Liczba noclegów ma samodzielne znaczenie prawne.

Transport

Nie jest technicznym dodatkiem do wakacji. Jeżeli wchodzi w skład pakietu, sam stanowi usługę turystyczną objętą odpowiedzialnością organizatora.

I właśnie w tym miejscu najczęściej zaczyna się spór. W analizowanych przez nas reklamacjach podróżny pisze, że „stracił pierwszy dzień”, organizator odpowiada, że „pierwszy dzień jest przeznaczony na podróż”, a obie strony w gruncie rzeczy mówią o czymś innym. Podróżny myśli o czasie wypoczynku, organizator o liczbie zapewnionych noclegów. Tymczasem umowa obejmuje oba te elementy, a dodatkowo także transport i jego parametry.

Kiedy organizator rzeczywiście ma rację?

Przylot o 5:00, pokój od 14:00

Podróżny kupuje imprezę od 1 do 8 sierpnia obejmującą siedem noclegów. Już przy sprzedaży wiadomo, że samolot wylatuje w nocy, ląduje około 5:00 rano, a pierwsza doba hotelowa rozpoczyna się o godzinie 14:00. Po transferze podróżny czeka kilka godzin na możliwość zajęcia pokoju.

Jeżeli transport został wykonany zgodnie z umową, liczba noclegów odpowiada ofercie, a zasady zakwaterowania zostały prawidłowo przedstawione, samo oczekiwanie na rozpoczęcie pierwszej doby hotelowej nie oznacza, że organizator „zabrał pierwszy dzień wakacji”. Podróżny nie nabył automatycznie dodatkowej doby hotelowej od chwili lądowania samolotu.

Nie każda niedogodność jest niezgodnością. To zdanie warto podkreślić, bo w pismach trafiających do kancelarii granica ta bywa czasem całkowicie pomijana. Jeżeli klient kupił siedem noclegów i siedem noclegów otrzymał, nie powstaje ósmy nocleg tylko dlatego, że samolot wylądował kilka godzin przed rozpoczęciem pierwszej doby hotelowej. Prawo chroni podróżnego przed nienależytym wykonaniem umowy, ale nie zmienia treści zawartej umowy po fakcie.

W podobny sposób należy oceniać wyjazd z hotelu przed wieczorem ostatniego dnia, jeżeli taki harmonogram wynikał już z oferty i warunków umowy, podróżny znał albo mógł znać przybliżony czas powrotu, a wszystkie umówione świadczenia zostały zapewnione. Sam fakt, że ostatni dzień nie jest pełnym dniem wypoczynku, nie przesądza o niezgodności.

Organizator nie gwarantuje pełnych dób wypoczynku Ustawa wymaga określenia czasu trwania imprezy i liczby noclegów. Nie przekształca jednak każdego kalendarzowego dnia imprezy w pełną dobę hotelową ani nie gwarantuje podróżnemu, że pierwszy i ostatni dzień będzie mógł od rana do wieczora spędzić przy hotelowym basenie.

Co organizator musi powiedzieć przed zawarciem umowy?

Punktem wyjścia jest art. 40 ustawy z 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Przepis nie ogranicza obowiązków organizatora do podania nazwy hotelu i dat wyjazdu. Informacje dotyczące czasu pobytu, noclegów oraz transportu należą do głównych właściwości usług turystycznych.

Element imprezy Co powinien otrzymać podróżny Dlaczego ma to znaczenie
Czas trwania Miejsce pobytu, trasę i czas trwania imprezy, w tym co najmniej przybliżoną datę początkową i końcową. Daty wyznaczają ramy czasowe całej imprezy, a nie tylko zakwaterowania.
Liczba noclegów Informację o liczbie noclegów objętych imprezą. Późniejsza organizacja transportu nie może być analizowana w oderwaniu od umówionego zakresu zakwaterowania.
Transport Rodzaj i charakter środka transportu, informacje o czasie i miejscu wyjazdu oraz powrotu, a także postojach i połączeniach transportowych. Transport jest jedną z głównych właściwości produktu, jeżeli został objęty imprezą.
Godziny jeszcze nieustalone Jeżeli dokładny czas nie został jeszcze określony, co najmniej jego przybliżenie. Ustawa uwzględnia realia lotów czarterowych, ale nie pozwala zastąpić informacji całkowitą dowolnością organizatora.

To ważna równowaga. Organizator nie zawsze zna w chwili sprzedaży rozkład lotu co do minuty. Prawo nie nakazuje mu więc deklarować czegoś, czego obiektywnie jeszcze nie da się ustalić. Powinien jednak przekazać przybliżony czas transportu. Nie ma podstaw do wniosku, że wystarczy sama data oraz klauzula „godziny mogą ulec zmianie”.

Art. 40 nie wymaga niemożliwego Jeżeli dokładna godzina nie jest jeszcze znana, organizator nie musi jej wymyślać. Ustawa wprost pozwala posłużyć się czasem przybliżonym. Z punktu widzenia ryzyka prawnego zasadnicza różnica zachodzi jednak pomiędzy uczciwą informacją „powrót przewidywany w godzinach wieczornych” a postanowieniem „godziny przelotów mogą zostać dowolnie zmienione”.

Informacja przekazana przy sprzedaży staje się częścią umowy

Obowiązek informacyjny z art. 40 nie kończy się w chwili kliknięcia „rezerwuję”. Zgodnie z art. 42 ustawy informacje dotyczące głównych właściwości usług, ceny i innych podstawowych parametrów stają się integralną częścią umowy o udział w imprezie turystycznej. Nie mogą być następnie swobodnie zmieniane tylko dlatego, że w OWU znajduje się ogólne zastrzeżenie o możliwości modyfikacji rozkładu.

Ma to szczególne znaczenie wtedy, gdy klient dokonuje wyboru pomiędzy kilkoma podobnymi ofertami właśnie z uwagi na godziny transportu. Dla osoby kupującej czterodniowy city break lot powrotny o 21:00 może stanowić zupełnie inny produkt niż lot o 6:00 rano, mimo że oba formalnie przypadają w tej samej dacie.

1 Oferta i informacje Organizator podaje czas trwania, noclegi i dokładne albo przybliżone godziny transportu.
2 Zawarcie umowy Najważniejsze informacje stają się elementem treści zobowiązania.
3 Późniejsza zmiana Trzeba ustalić, czy jest nieznaczna, czy znacząco ingeruje w główne właściwości usług.
4 Rzeczywiste wykonanie Jeżeli podróżny nie otrzyma umówionych świadczeń, pojawia się problem niezgodności i roszczeń z art. 50.

Nie każda zmiana godziny lotu jest niedopuszczalna

Art. 46 ust. 1 ustawy pozwala organizatorowi jednostronnie zmienić warunki umowy przed rozpoczęciem imprezy, ale nie daje prawa do każdej zmiany. Muszą zostać spełnione warunki określone w ustawie: organizator zastrzegł takie uprawnienie w umowie, zmiana ma charakter nieznaczny, a podróżny otrzymuje informację w sposób jasny, zrozumiały i widoczny na trwałym nośniku.

I tu pojawia się jeden z częstszych problemów, które widzimy w pismach przekazywanych nam do analizy. Organizator odpowiada na reklamację jednym zdaniem z OWU, zamiast najpierw sprawdzić, czy konkretna zmiana rzeczywiście mieściła się w granicach tego postanowienia. Samo zastrzeżenie możliwości zmiany godzin transportu nie kończy analizy.

Nie istnieje ustawowy limit godzin Prawo nie przewiduje progu, według którego zmiana o dwie lub trzy godziny jest zawsze nieznaczna, a zmiana o dziesięć godzin automatycznie staje się znacząca. Ocenia się nie tylko liczbę godzin, lecz także długość i charakter imprezy oraz rzeczywisty wpływ zmiany na możliwość skorzystania z innych świadczeń.

Ta sama zmiana może więc mieć różny ciężar. Przesunięcie powrotu z godziny 18:00 na 15:00 podczas dwutygodniowych wakacji zwykle będzie miało znacznie mniejszy wpływ na całość świadczenia niż przesunięcie lotu z 20:50 na 6:10 przy kilkudniowym wyjeździe. W drugim przypadku nie zmienia się tylko godzina startu samolotu. Zmienia się także godzina transferu, zakończenie korzystania z hotelu, możliwość spożycia posiłków i realny czas pobytu w miejscu docelowym.

Kiedy zmiana przestaje być nieznaczna?

Jeżeli przed rozpoczęciem imprezy organizator jest zmuszony znacząco zmienić główne właściwości usług turystycznych wskazane w art. 40 ust. 1 pkt 1, zastosowanie znajduje odmienny mechanizm z art. 46 ust. 2 i następnych. Podróżny powinien otrzymać informację o proponowanej zmianie, jej ewentualnym wpływie na cenę i rozsądnym terminie na podjęcie decyzji.

W takiej sytuacji podróżny nie jest już tylko biernym odbiorcą komunikatu o „aktualizacji godzin”. Może zaakceptować zmianę albo odstąpić od umowy bez ponoszenia opłaty za odstąpienie. Jeżeli organizator oferuje imprezę zastępczą, może również ją przyjąć. Gdy zmiany powodują obniżenie jakości lub kosztów imprezy, zastosowanie mają odpowiednie zasady obniżenia ceny.

OWU nie zmieniają ustawy Organizator nie może z góry postanowić, że każda zmiana godzin lotu jest „nieznaczna”. O kwalifikacji konkretnej zmiany decyduje jej rzeczywisty charakter i wpływ na główne właściwości imprezy. Nazwa nadana zmianie w OWU lub wiadomości wysłanej klientowi nie zastępuje oceny wymaganej przez art. 46.

Najbardziej problematyczny jest zwykle ostatni dzień

Lot o 1:00 w nocy, transfer poprzedniego dnia

Impreza trwa od 1 do 8 sierpnia. Przy sprzedaży powrót przewidywany był na 8 sierpnia wieczorem. Następnie organizator przesuwa lot na godzinę 1:00 w nocy 8 sierpnia. Aby uczestnicy dotarli na lotnisko, transfer z hotelu rozpoczyna się 7 sierpnia o 21:00.

Na papierze lot nadal odbywa się ósmego dnia imprezy. W rzeczywistości pobyt w miejscu docelowym kończy się jednak wieczorem siódmego dnia. To właśnie tutaj nie wystarczy powiedzieć, że „ostatni dzień jest przeznaczony na podróż”. Trzeba zbadać zmianę względem pierwotnie zawartej umowy i jej wpływ na wszystkie świadczenia tworzące imprezę.

Znaczenie może mieć nie tylko utracony czas. Trzeba sprawdzić, czy podróżny faktycznie mógł skorzystać z ostatniego noclegu, kolacji, śniadania, świadczeń all inclusive, infrastruktury hotelowej albo innych elementów programu. Szczególnie przy krótkiej imprezie utrata kilkunastu godzin może oznaczać istotną część całego pobytu.

Nie zawsze należy jednak od razu mówić o „utracie noclegu”. W części spraw, które trafiają do nas do analizy, organizator rzeczywiście opłacił hotel do następnego dnia, ale sposób organizacji transferu sprawił, że podróżny mógł skorzystać z pokoju tylko do wieczora. Prawnie jest to subtelniejszy problem: nie chodzi o to, czy nocleg formalnie istniał w rezerwacji, ale czy sposób wykonania jednej usługi tworzącej pakiet nie ograniczył realnej możliwości skorzystania z innej.

Nie oznacza to jednocześnie, że każda nocna godzina powrotu automatycznie prowadzi do odpowiedzialności. Jeżeli od początku sprzedano imprezę z powrotem około północy lub w godzinach nocnych, a podróżny otrzymał taki zakres świadczeń, jaki został uzgodniony, sytuacja jest zupełnie inna niż przy późniejszym przesunięciu wieczornego lotu na godzinę 1:00.

Reguła praktyczna

Nie pytamy tylko: „którego dnia wystartował samolot?” Pytamy przede wszystkim: co zostało sprzedane, co później zmieniono i jakie świadczenia podróżny rzeczywiście otrzymał.

„Hotel był opłacony” nie rozwiązuje problemu

Ciekawa sytuacja pojawia się wtedy, gdy organizator rzeczywiście zarezerwował i opłacił ostatnią dobę hotelową, lecz z powodu nocnego lotu uczestnik musi opuścić hotel kilka godzin po jej rozpoczęciu albo jeszcze poprzedniego wieczoru.

Z punktu widzenia rozliczeń pomiędzy organizatorem i hotelem świadczenie może być opłacone w całości. Nie odpowiada to jednak jeszcze na pytanie, czy zostało wykonane wobec podróżnego zgodnie z umową. Umowa o udział w imprezie turystycznej nie jest zbiorem niezależnych rachunków wystawionych organizatorowi przez hotel, przewoźnika i firmę transferową.

Art. 48 ust. 1 ustawy przesądza, że organizator ponosi odpowiedzialność za wykonanie usług turystycznych objętych umową bez względu na to, czy usługi te mają być wykonane przez niego, czy przez innych dostawców. Jeżeli sposób organizacji transportu sprawia, że podróżny nie może realnie skorzystać z części zakwaterowania albo innych świadczeń, należy analizować wykonanie całej imprezy.

Odpowiedzialność za cały pakiet Dla podróżnego nie jest rozstrzygające, czy przyczyną zmiany był przewoźnik, hotel, firma transferowa czy sam organizator. W relacji wynikającej z umowy o imprezę turystyczną punktem wyjścia jest odpowiedzialność organizatora za prawidłowe wykonanie wszystkich objętych nią usług. Kwestia późniejszego regresu wobec dostawcy jest odrębnym zagadnieniem.

Przed wyjazdem: zmiana umowy. Podczas imprezy: niezgodność

Dla prawidłowej kwalifikacji warto rozdzielić dwie sytuacje. Jeżeli klient jeszcze przed rozpoczęciem imprezy otrzymuje informację o zmienionych godzinach transportu, podstawowe znaczenie ma art. 46 i ocena dopuszczalności zmiany umowy.

Jeżeli natomiast problem ujawnia się już podczas wykonywania imprezy albo rzeczywisty sposób realizacji odbiega od tego, co wynikało z umowy, zastosowanie mają przede wszystkim przepisy dotyczące niezgodności, w tym art. 48 i art. 50. Organizator powinien w określonych przez ustawę sytuacjach usunąć niezgodność, a jeżeli znaczna część usług nie może zostać wykonana zgodnie z umową, zapewnić odpowiednie świadczenia zastępcze.

Moment problemu Główne przepisy Podstawowe pytanie
Przed rozpoczęciem imprezy Art. 40, 42 i 46 Czy organizator może zmienić ustalone warunki i czy zmiana ma jeszcze charakter nieznaczny?
W trakcie wykonywania imprezy Art. 48 Czy usługi są wykonywane zgodnie z umową i czy organizator powinien usunąć niezgodność lub zapewnić świadczenia zastępcze?
Po wystąpieniu niezgodności Art. 50 Czy podróżnemu przysługuje obniżka ceny, odszkodowanie albo zadośćuczynienie?

Wyrok z 2024 r.: OWU mówiły „dzień na przelot”, ale to nie wystarczyło

Szczególnie interesujący dla omawianego problemu jest wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu z 20 lutego 2024 r., sygn. X C 1248/23. Sprawa dotyczyła krótkiej imprezy turystycznej. Pierwotnie wylot miał nastąpić 2 maja 2023 r. o godzinie 16:50, a powrót 6 maja o godzinie 20:50. Ostatecznie godziny zmieniono: wylot przesunięto na 7:10 rano, natomiast powrót na 6:10 rano.

Zmiana lotu powrotnego była więc szczególnie daleko idąca. Co istotne, warunki uczestnictwa zawierały postanowienie mówiące, że pierwszy i ostatni dzień imprezy samolotowej przeznaczone są na przelot, a nie na właściwy wypoczynek.

Znaczenie wyroku X C 1248/23 Sąd nie potraktował tego postanowienia jako automatycznej odpowiedzi na roszczenie podróżnych. Przy ocenie uwzględnił krótki charakter imprezy, rzeczywisty rozmiar zmiany oraz znaczenie godzin lotów dla wartości wybranego produktu. W odniesieniu do skrócenia wyjazdu sąd zastosował obniżkę ceny odpowiadającą 25% ceny imprezy.

Ten wyrok jest interesujący właśnie dlatego, że nie daje łatwej odpowiedzi żadnej ze stron. Sąd nie stwierdził, że zapis o pierwszym i ostatnim dniu przeznaczonym na podróż jest bez znaczenia. Nie przyjął też jednak argumentacji organizatora, że samo istnienie takiego postanowienia kończy sprawę. I właśnie tak, naszym zdaniem, należy czytać ten problem również na gruncie obecnej ustawy: OWU są częścią oceny, ale nie zastępują oceny konkretnej zmiany.

Wyrok ten nie tworzy oczywiście powszechnie wiążącej reguły, zgodnie z którą każde przesunięcie powrotu o podobną liczbę godzin oznacza 25% obniżki. Jest jednak dobrym przykładem tego, dlaczego klauzuli o pierwszym i ostatnim dniu nie można stosować w sposób mechaniczny.

Sąd pomocniczo odwoływał się również do Tabeli Frankfurckiej. Należy pamiętać, że tabela nie jest źródłem polskiego prawa i nie wiąże sądu ani organizatora. Może służyć wyłącznie jako jeden z punktów orientacyjnych przy ocenie proporcjonalności obniżenia ceny.

Starsze orzecznictwo: „godziny przelotu mogą ulec zmianie”

Problem szerokich klauzul dotyczących zmiany lotów nie powstał dopiero pod rządami obecnej ustawy. W wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 7 grudnia 2012 r., sygn. XVII AmC 319/12, zakwestionowane zostało postanowienie o treści „godziny przelotu mogą ulec zmianie”. Klauzula została następnie umieszczona w rejestrze postanowień niedozwolonych pod numerem 4289.

W uzasadnieniu zwrócono uwagę na istotną kwestię. Sąd dostrzegł, że faktyczne godziny przelotów w dużej mierze mogą pozostawać poza bezpośrednią kontrolą organizatora. Nie uznał jednak, że uzasadnia to przerzucenie całego ryzyka na konsumenta poprzez wcześniejsze zaakceptowanie przez niego dowolnej zmiany. W szczególności problematyczny był skutek polegający na pozbawieniu klienta możliwości domagania się odpowiedniej kompensaty.

Co z tego wynika dzisiaj? Nie należy wyciągać z wyroku XVII AmC 319/12 wniosku, że każda współczesna klauzula o możliwości zmiany godziny lotu jest automatycznie niedozwolona. Obecna ustawa sama dopuszcza jednostronne zmiany nieznaczne. Orzeczenie pozostaje jednak ważne jako przestroga przed tworzeniem blankietowego uprawnienia organizatora, które z góry usuwałoby konsekwencje każdej późniejszej zmiany.

UOKiK również kwestionował próbę wyłączenia znaczenia zmian transportu

Podobny problem pojawiał się w praktyce Prezesa UOKiK. Kwestionowane były konstrukcje, w których informację, że pierwszy i ostatni dzień przeznaczone są na transport, łączono z szerokim zastrzeżeniem możliwości zmiany godzin, rodzaju transportu lub przewoźnika i jednoczesnym przesądzeniem, że takie modyfikacje nie stanowią zmiany istotnych warunków umowy.

Warto zwrócić uwagę, że problem dostrzeżony przez UOKiK kilkanaście lat temu właściwie się nie zestarzał. Zmieniły się przepisy i podstawa prawna, ale w dokumentach, które trafiają do nas do analizy, wciąż można spotkać tę samą pokusę: wpisać do OWU możliwie szerokie uprawnienie do zmiany godzin i uznać temat za zamknięty. Obecna ustawa takiego skrótu nie przewiduje.

Tego OWU nie mogą zrobić Zdanie „pierwszy i ostatni dzień przeznaczony jest na transport” nie może zostać przekształcone w zdanie „organizator może w pierwszym i ostatnim dniu dowolnie zmieniać transport, a zmiana nigdy nie daje podróżnemu żadnych uprawnień”.

Art. 42 i 54: praw ustawowych nie można wyłączyć OWU

Obecna ustawa dodatkowo ogranicza możliwość kontraktowego „naprawienia” problemu szeroką klauzulą. Zgodnie z art. 42 ust. 6 postanowienia umów lub oświadczenia podróżnego zmierzające do wyłączenia lub ograniczenia odpowiedzialności określonej w ustawie są nieważne.

Ten sam kierunek wynika z art. 54. Podróżny nie może zrzec się praw przyznanych mu przez ustawę, a postanowienia umów lub oświadczenia mniej korzystne dla podróżnego niż przepisy ustawy są nieważne. W ich miejsce stosuje się odpowiednie regulacje ustawowe.

OWU nie są magiczną tarczą. Dobrze napisane mają precyzyjnie określać treść stosunku z podróżnym i zabezpieczać organizatora tam, gdzie przepisy rzeczywiście pozostawiają mu swobodę. Nie mogą natomiast zamienić zmiany znaczącej w nieznaczną ani usunąć odpowiedzialności, którą ustawa wiąże z niezgodnym wykonaniem imprezy.

Obniżka ceny nie zależy przede wszystkim od winy organizatora

Jeżeli na etapie wykonywania imprezy wystąpi niezgodność, podstawowe znaczenie ma art. 50 ust. 1 ustawy. Podróżnemu przysługuje odpowiednia obniżka ceny za każdy okres, w którym występowała niezgodność, chyba że została ona spowodowana wyłącznym działaniem lub zaniechaniem podróżnego.

To konstrukcja inna niż klasyczna odpowiedzialność odszkodowawcza oparta na badaniu winy. Bardzo wyraźnie potwierdził ją Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 12 stycznia 2023 r. w sprawie C-396/21, FTI Touristik. Trybunał wskazał, że dla prawa do obniżki ceny znaczenie ma obiektywna niezgodność usług objętych pakietem z usługami rzeczywiście wykonanymi, a odpowiednia obniżka powinna pozostawać w relacji do wartości świadczeń dotkniętych niezgodnością.

„To przewoźnik zmienił godzinę” nie kończy analizy Wobec podróżnego za wykonanie wszystkich usług tworzących imprezę odpowiada organizator. To, że źródłem problemu była decyzja linii lotniczej, może mieć znaczenie w relacjach pomiędzy przedsiębiorcami i przy roszczeniach regresowych, ale nie usuwa automatycznie prawa podróżnego do odpowiedniej obniżki ceny za niezgodnie wykonany pakiet.

Nie każda utracona godzina oznacza taki sam zwrot

Równie błędne byłoby jednak automatyczne przechodzenie od stwierdzenia „straciłem ostatni dzień” do żądania jednej siódmej albo jednej ósmej całej ceny imprezy.

Obniżka ma być odpowiednia. Trzeba więc ustalić wartość i zakres świadczeń dotkniętych niezgodnością. Inna będzie sytuacja osoby, która musiała wyjechać z hotelu trzy godziny wcześniej, lecz otrzymała wszystkie noclegi i posiłki, a inna podróżnego, który wskutek zmiany transportu traci możliwość wykorzystania istotnej części zakwaterowania, kolację, śniadanie oraz niemal pełny dzień krótkiej imprezy.

Sytuacja Co należy ocenić Czy istnieje automatyczny procent?
Kilka godzin wcześniejszego wyjazdu Wpływ na realne świadczenia i długość całej imprezy. Nie.
Utrata posiłku lub części all inclusive Wartość i znaczenie niewykonanego świadczenia. Nie.
Ograniczenie możliwości wykorzystania noclegu Zakres zakwaterowania wynikający z umowy oraz faktyczna możliwość korzystania z niego. Nie.
Znaczne skrócenie krótkiej imprezy Proporcję utraconego czasu i świadczeń do całej wartości wyjazdu. Nie, choć orzecznictwo może być pomocnym punktem odniesienia.

Obniżka ceny, odszkodowanie i zadośćuczynienie to trzy różne kwestie

Art. 50 przewiduje kilka rodzajów ochrony, których nie należy utożsamiać. Prawo do obniżki ceny wynika z samej niezgodności w zakresie określonym w ustawie. Odszkodowanie i zadośćuczynienie służą natomiast naprawieniu szkody lub krzywdy powstałej wskutek niezgodności i podlegają dodatkowym regułom odpowiedzialności.

Roszczenie Co chroni Najważniejsze znaczenie praktyczne
Obniżka ceny Różnicę pomiędzy umówionym a rzeczywiście otrzymanym świadczeniem. Nie wymaga wykazania klasycznie rozumianej winy organizatora.
Odszkodowanie Szkodę majątkową wynikającą z niezgodności. Organizator może powoływać się na ustawowe przesłanki wyłączające odpowiedzialność.
Zadośćuczynienie Krzywdę, w tym w odpowiednich przypadkach utratę przyjemności z wypoczynku. Nie każda niedogodność uzasadnia świadczenie. Znaczenie ma rzeczywisty rozmiar krzywdy.

Utrata przyjemności z wakacji też może być szkodą

Znaczenie szkody niemajątkowej w prawie imprez turystycznych zostało potwierdzone już w wyroku TSUE z 12 marca 2002 r. w sprawie C-168/00, Leitner przeciwko TUI Deutschland. Trybunał uznał na gruncie poprzedniej dyrektywy, że ochrona podróżnego obejmuje co do zasady także szkodę niemajątkową wynikającą z niewykonania lub nienależytego wykonania usług tworzących imprezę.

Dzisiaj możliwość dochodzenia zadośćuczynienia wynika wprost z polskiego art. 50 ust. 2. Nie oznacza to jednak automatycznej rekompensaty za każdą wcześniejszą pobudkę czy kilka godzin spędzonych na lotnisku. Ocena musi uwzględniać charakter i skalę niezgodności oraz rzeczywisty wpływ na wypoczynek.

Co mówią sądy? Cztery rozstrzygnięcia i ich praktyczne znaczenie

Sąd Rejonowy w Toruniu

X C 1248/23

Przy krótkiej imprezie radykalne przesunięcie powrotu zostało ocenione w kontekście rzeczywistego skrócenia pobytu. Klauzula o pierwszym i ostatnim dniu przeznaczonym na lot nie wyłączyła odpowiedzialności. Sąd zastosował 25% obniżkę ceny w analizowanym zakresie.

SOKiK

XVII AmC 319/12

Zakwestionowano blankietowe postanowienie „godziny przelotu mogą ulec zmianie”. Istotny był skutek polegający na przerzuceniu ryzyka każdej zmiany na konsumenta i pozbawieniu go roszczeń.

Trybunał Sprawiedliwości UE

C-396/21 FTI Touristik

Prawo do odpowiedniej obniżki ceny opiera się na niezgodności świadczonych usług. Obniżkę należy odnosić do wartości usług dotkniętych niezgodnością.

Trybunał Sprawiedliwości UE

C-168/00 Leitner

Prawo europejskie uznaje możliwość kompensacji szkody niemajątkowej wynikającej z niewłaściwego wykonania imprezy turystycznej, w tym utraty przyjemności z wypoczynku.

A co z prawami pasażera lotniczego?

Jeżeli zmiana godzin wiąże się z odwołaniem, znacznym opóźnieniem albo innym zdarzeniem podlegającym rozporządzeniu (WE) nr 261/2004, podróżny może mieć równolegle uprawnienia wobec przewoźnika lotniczego. Nie oznacza to jednak prawa do podwójnego naprawienia tej samej szkody.

Szerzej relację pomiędzy odpowiedzialnością przewoźnika lotniczego i organizatora turystyki omawiamy w publikacji „Samolot odleciał bez pasażerów. Kto odpowiada, gdy lot jest częścią imprezy turystycznej?”.

Art. 50 ustawy o imprezach turystycznych reguluje relację pomiędzy świadczeniami należnymi na podstawie ustawy a rekompensatami wynikającymi z innych przepisów unijnych i umów międzynarodowych. Przy rozpatrywaniu konkretnego roszczenia trzeba więc odróżnić odpowiedzialność przewoźnika za zakłócenie lotu od odpowiedzialności organizatora za wpływ tego zdarzenia na wykonanie całej imprezy.

Kiedy organizator ma rację, a kiedy zapis w OWU przestaje go chronić?

Organizator jest w mocnej pozycji Sytuacja wymaga indywidualnej oceny Samo OWU prawdopodobnie nie wystarczy
Zwykle bezpieczne
Godziny lub przedziały transportu były jasno podane już przy sprzedaży i impreza jest realizowana zgodnie z tymi informacjami.
Do analizy
Godzina uległa zmianie, ale podróżny nadal otrzymuje wszystkie zasadnicze świadczenia.
Podwyższone ryzyko
Konkretne lub przybliżone godziny były elementem oferty, a późniejsza zmiana jest radykalna.
Zwykle bezpieczne
Podróżny przylatuje rano i oczekuje na standardowe rozpoczęcie pierwszej umówionej doby hotelowej.
Do analizy
Zmiana powoduje kilka godzin krótszego pobytu, ale jej ciężar zależy od długości i charakteru imprezy.
Podwyższone ryzyko
Sposób organizacji transportu prowadzi do utraty lub faktycznego ograniczenia zakwaterowania, wyżywienia albo innych świadczeń.
Zwykle bezpieczne
Umowa przewiduje możliwość nieznacznej zmiany, a konkretna modyfikacja rzeczywiście ma taki charakter.
Do analizy
Przesunięcie mieści się w tej samej dacie, ale powoduje wcześniejszy transfer i ogranicza korzystanie z hotelu.
Podwyższone ryzyko
Organizator próbuje uznać każdą zmianę godziny za nieznaczną tylko dlatego, że zastrzegł możliwość jej dokonania w OWU.
Zwykle bezpieczne
Pierwszy i ostatni dzień rzeczywiście mają charakter transportowy i taką cechę produktu jasno przedstawiono przed zawarciem umowy.
Do analizy
Wszystkie noclegi formalnie są zachowane, ale transport częściowo ogranicza możliwość ich rzeczywistego wykorzystania.
Podwyższone ryzyko
Klauzula o dniach transportowych jest używana do wyłączenia ustawowych roszczeń albo znaczącej zmiany głównych właściwości imprezy.

Dwa przykłady pokazują granicę najlepiej

Organizator ma rację

Impreza trwa od 1 do 8 sierpnia i obejmuje siedem noclegów. Już podczas rezerwacji klient wie, że wylot pierwszego dnia nastąpi w godzinach nocnych, a samolot wyląduje rano. Hotel rozpoczyna dobę o godzinie 14:00. Wszystkie siedem noclegów zostaje zapewnionych, a harmonogram nie ulega istotnej zmianie.

W takiej sytuacji samo oczekiwanie na pokój nie oznacza utraty dnia imprezy ani automatycznego prawa do obniżenia ceny. Podróżny otrzymuje produkt o parametrach, które zostały mu przedstawione.

Samo OWU już organizatora nie chroni

Ta sama impreza była sprzedawana z powrotem około godziny 20:00 ósmego dnia. Później lot zostaje przesunięty na 1:00 w nocy, wskutek czego autokar zabiera uczestników z hotelu około 21:00 poprzedniego dnia. Przy krótkiej imprezie oznaczałoby to jeszcze poważniejszą ingerencję w czas pobytu.

Nie można zakończyć analizy stwierdzeniem, że samolot formalnie wystartował w ósmej dobie kalendarzowej. Trzeba zbadać art. 46, rzeczywisty zakres zmiany, świadczenia utracone lub ograniczone po stronie podróżnego i – jeżeli doszło do niezgodności – konsekwencje wynikające z art. 48 i 50.

Co powinien sprawdzić organizator przed odrzuceniem reklamacji?

W naszej praktyce właśnie na tym etapie najłatwiej dostrzec, czy odpowiedź organizatora ma solidne podstawy, czy opiera się wyłącznie na standardowym fragmencie OWU. Przed zajęciem stanowiska trzeba odtworzyć produkt sprzedany konkretnemu podróżnemu: ofertę obowiązującą w chwili zawierania umowy, potwierdzenie rezerwacji, podane wtedy godziny lub przedziały czasowe, liczbę noclegów, zakres wyżywienia, pierwotny harmonogram oraz późniejsze zmiany.

Dopiero porównanie tych elementów z rzeczywistym przebiegiem imprezy pozwala odpowiedzieć, czy organizator wykonał umowę dokładnie tak, jak ją zawarto, czy dokonał dopuszczalnej zmiany nieznacznej, czy też nastąpiła znacząca zmiana przed rozpoczęciem podróży albo niezgodność podczas jej wykonywania.

Dobra praktyka dla organizatora Najbezpieczniejsze OWU nie są tymi, które próbują przewidzieć jak najszersze wyłączenie odpowiedzialności. Znacznie lepiej jasno opisać charakter pierwszego i ostatniego dnia, prawidłowo podawać przybliżone godziny, gdy dokładny rozkład nie jest jeszcze znany, oraz osobno uregulować procedurę nieznacznych zmian zgodnie z art. 46.

Co powinien sprawdzić podróżny przed żądaniem zwrotu?

Również po stronie podróżnego samo hasło „zabrano mi dzień wakacji” nie wystarcza do ustalenia należnego roszczenia. W sprawach, które do nas trafiają, pierwszym krokiem jest zawsze porównanie informacji otrzymanych w chwili zakupu z ostatecznym harmonogramem i ustalenie, jakie konkretne świadczenia zostały utracone albo ograniczone.

Znaczenie mają przede wszystkim pierwotne i ostateczne godziny transportu, liczba noclegów, godziny rozpoczęcia i zakończenia doby hotelowej, transfery, utracone posiłki, zakres świadczeń all inclusive oraz długość całej imprezy. Dopiero na tej podstawie można oceniać wysokość odpowiedniej obniżki ceny i ewentualne dalsze roszczenia.

Najważniejszy wniosek

Postanowienie, zgodnie z którym pierwszy i ostatni dzień imprezy turystycznej są przeznaczone na podróż, może być całkowicie prawidłowe i potrzebne. Chroni także organizatora przed nieuzasadnionym oczekiwaniem, że oznaczenie „8 dni / 7 nocy” daje klientowi prawo do ośmiu pełnych dób hotelowych.

Nie jest jednak blankietową zgodą na dowolną zmianę transportu. Czas i charakter transportu należą do właściwości usług turystycznych, informacje przedumowne stają się elementem umowy, jednostronna zmiana musi mieścić się w granicach ustawy, a organizator odpowiada za prawidłowe wykonanie wszystkich usług tworzących imprezę.

Z perspektywy spraw, które analizujemy, najważniejszy błąd polega na próbie znalezienia jednej odpowiedzi dla wszystkich przypadków. Ani zdanie „pierwszy i ostatni dzień są na podróż”, ani stwierdzenie „straciłem dzień wakacji” samo w sobie nie rozstrzyga sporu. Rozstrzyga go dopiero porównanie tego, co sprzedano, z tym, co zmieniono i ostatecznie wykonano.

W jednym zdaniu

Pierwszy i ostatni dzień mogą być dniami podróży. Nie są jednak dniami wyjętymi spod umowy, ustawy ani odpowiedzialności organizatora.

Organizujesz lub sprzedajesz imprezy turystyczne?

Fortis Legal analizuje OWU, umowy o udział w imprezie turystycznej, procesy sprzedażowe, informacje przedumowne oraz zasady rozpatrywania reklamacji. Prawidłowo przygotowana dokumentacja powinna chronić organizatora tam, gdzie prawo rzeczywiście daje mu swobodę, bez tworzenia postanowień, które mogą zostać uznane za nieskuteczne lub niedozwolone.

Skontaktuj się
Podstawy prawne, orzecznictwo i materiały źródłowe
Kategorie: